Rekonstrukcja Bzura 1939, Brochów

Po raz 8 odbyła się rekonstrukcja pt. Bzura 1939 ukazująca walki jakie odbyły się w tym rejonie w 1939 r. Jak co roku pogoda dopisała, mimo, że zapowiedzi były niepokojące. Nasze stowarzyszenie wystawiło 2 sekcje + oficer (13 ułanów) w pełnym umundurowaniu i wyposażeniu wrześniowym. Na inscenizację ruszyliśmy już w sobotę -– rajdem przez Puszczę Kampinoską. W piątek zebraliśmy się wszycy w stajni w Julinku. Przejrzeliśmy sprzęt, zostały dowiezione konie z Podkowy Leśnej, byliśmy w pełni gotowi na następny dzień. W sobotę od świtu siodłaliśmy konie i zakładaliśmy oporządzenie na siebie. Ruszyliśmy w Puszczę. Przemarsz ok. 40 km do Brochowa odbył się bez większych niespodzianek. Po drodze zawitaliśmy do miejscowości Granica gdzie mieści się cmentarz żołnierzy września. W składzie sekcji obecny był ksiądz, który odprawił polową mszę przy cmentarzu. Niestety pogoda nie dopisała w tym czasie bo zaczął padać deszcz, który nas doszczętnie zmoczył. Nie przejmując się, ruszyliśmy dalej, by późnym popołudniem dotrzeć do Brochowa. Tam odnaleźliśmy miejsce zakwaterowania i mogliśmy odpocząć. Wieczorem odbyło się ułańskie ognisko. Po nocy na sianie w stodole, już o 5.30 byliśmy na nogach na karmienie koni. Po śniadaniu ruszliśmy na miejsce inscenizacji gdzie odbywały się próby a także przemarsz defiladowy przez miejscowość. O 15tej zaczęła się rekonstrukcja. My, jako kawaleria, braliśmy udział w dwóch epizodach. W jednej ze scen spieszaliśmy się tzn. konno podjechaliśmy na skraj wioski, część ułanów zsiadła z koni a pozostali na koniach odrowadzili po 2 konie w bezpieczne miesce. Spieszeni ułani brali udział w walkach. Sceną finałową była szarża, która wywarła wrażenie na widzach, ponieważ w inscenizacji brało udział ok. 50 koni. Ta scena odbyła się bez strat mimo fatalnego upadku jednego z ułanów. Po inscenizacji wróciliśmy na kwaterę skąd konie i my ruszyliśmy do domów. Sama rekonstrukcja była bardzo udana. Widać coraz większą dbałość o wyposażenie i umundurowanie kawalerii.