Major Bronisław Skulicz

Zbliżający się Dzień Wszystkich Świętych skłania do refleksji i wspomnień. Będąc z wizytą u mojej Cioci, bratanicy mjr. Bronisława Skulicza, otrzymałem Jego album, w którym pieczołowicie udokumentował swe przeżycia. A życie miał barwne, wśród odgłosu pędzących koni i końskiego potu. Jako młody chłopiec swoją wojskową drogę rozpoczął w Korpusie Kadetów. Potem kawaleryjska Alma Mater w Grudziądzu, po jej ukończeniu otrzymuje przydział do 2 Pułku Ułanów Grochowskich w Suwałkach. Jego jeździeckie zdolności zostają tam dostrzeżone przez rtm.Kazimierza Szoslanda. Dostaje się do ekipy, w latach 1937-1939,uczestniczy w konkursach krajowych i zagranicznych, min. w Nicei. Olimpijczyk, uczestnik w barwach Polski na Olimpiadzie w Berlinie. Po kampanii wrześniowej dostaje się do Francji, potem do Anglii. Dowódca 3 szwadronu 14 Pułku Ułanów Jazłowieckich. W 1944,wraz z uzupełnieniem z tego pułku dostaje się do 1 Dywizji Pancernej i w jej szeregach bierze udział w walkach do końca wojny. Po jej zakończeniu pozostał na obczyźnie, oddając się całkowicie temu, co kochał. Do późnej starości czynnie prowadził szkoły jeździeckie w Belgii i Hiszpanii. Całe swoje doświadczenie przekazał w książce ‚Ujeżdżenie i skoki’, wydanej przez Wydawnictwo Naukowe PWN w 1992 roku. Na krótko przed śmiercią powrócił do kraju. Spoczął w grobowcu rodzinnym na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie. Wieczne odpoczywanie racz Mu dać Panie… Autor: Krzysztof Goździk.