2 Pułk Ułanów Grochowskich

Dzieje 2 pułku ułanów grochowskich sięgają czasów Rzeczypospolitej szlacheckiej kiedy to Pułk 2 Jego Królewskiej Mości I Rzeczypospolitej Lekkiej Jazdy wsławił się w bojach z wojskami rosyjskimi w czasie wojny 1792 roku i Insurekcji Kościuszkowskiej. Po upadku państwa pułk przestał istnieć, jednak już wkrótce miała pojawić się nowa nadzieja w dalekiej Italii. Rzesze patriotów powierzyło swe nadzieje w przywódcy Francuzów. Nadarzyn, Grochów, Sandomierz, Przedborze, Mir, Berezyna, Paryż. Wszystkie te miejsca uświęcone są krwią jeźdźców grochowskich.

Mimo upadku imperium, pułk przetrwał zawieruchę by służyć dalej pod sztandarami Królestwa Polskiego. W tym też czasie dowództwo nad nim objęła najbardziej zasłużona dla formacji osoba. Był nią pan pułkownik Józef Dwernicki, późniejszy sławny generał powstania.

Rok 1830 przyniósł kolejny zryw ku wolności. Ułani 2 pułku ponownie mogli okryć swe imię chwałą poświęcając się dla współczesnych i potomnych. W dniu 14 lutego 1831 roku biali ułani ruszyli do boju rozbijając pod Zakrzewiem wojska nieprzyjacielskie. Wsławili się oni także biorąc udział w bitwie pod Stoczkiem pod komendą generała Dwernickiego. W dniach następnych przyszło im się zmierzyć z wrogiem pod Wawrem, Grochowem oraz podczas ofensywy wzdłuż szosy brzeskiej. Dnia 31 marca ułani 2 pułku przeprowadzili brawurową szarżę pod Wawrem. Ich bohaterski czyn upamiętniony został przez Wincentego Pola wierszem ze słowami „Nie ma pana nad ułana, a nad lancę nie ma broni”. Z kolei Ignacy Prądzyński oceniając glorię 2 pułku pod Domańcami stwierdził iż jest to „najświetniejszy czyn, jakimi pojedynczy pułk jazdy odznaczyć się może”. Ułani białego pułku wsławili się ogółem w 22 bitwach roku 1831, stając się wzorem do naśladowania dla kolejnych pokoleń.

Na odrodzenie formacji czekać trzeba było aż do roku 1917 kiedy to generał Józef Dowbor- Muśnicki powołał 2 pułk ułanów. Miejscem formowania się jednostki była miejscowość Antoniny pod Starokonstantynowem. 23 lutego 1918 roku był dniem w którym pułk rozpoczął walkę i odniósł pierwsze zwycięstwo w XX wieku. W miejscowości Szepietówka ułani otrzymali od miejscowej ludności chorągiew z wyhaftowanym Orłem Białym na amarantowej tarczy. Natomiast w zaścianku Pieńki powstaniec styczniowy przekazał dowódcy pułku wymalowany na chorągwi obraz Matki Boskiej Częstochowskiej. Z połączenia obu darów powstał pierwszy sztandar pułkowy. I stąd też ułani Grochowscy oddali się pod opiekę Matce Boskiej.

Pod wpływem wydarzeń politycznych w czerwcu 1918 roku doszło do rozwiązania formacji. Jednakże ta kolejna przerwa okazała się bardzo krótka gdyż w dniu 4 listopada ukazał się rozkaz o reaktywacji 2 pułku ułanów. W połowie listopada zaczęto formować poszczególne szwadrony w Siedlcach, Łodzi, Łowiczu, Koninie, Kutnie i Włocławku.

„2 Pułk Ułanów Grochowskich im. gen. Józefa Dwernickiego” nie ruszył do walki jako jedna jednostka. Potrzeba walki o utrzymanie świeżo uzyskanej niepodległości posłała poszczególne szwadrony na różne odcinki. Walczyły one na Wołyniu, Podlasiu, Polesiu, w Galicji i Śląsku Cieszyńskim. Dopiero w październiku 1919 roku wszystkie pododdziały wystąpiły pod jednym sztandarem.

25 kwietnia 1920 roku Wojsko Polskie przystąpiło do wielkiej ofensywy zwanej później „kijowską”. Zwycięski marsz 2 pułku ułanów zainaugurowało zdobycie Koristyszewa. W początkach czerwca ułani białego pułku po raz pierwszy spotkali się z groźnym przeciwnikiem w postaci 1 Armii Konnej dowodzonej przez Siemiona Budionnego wykazując swą ogromna zdolność bojową. Kilka dni później, rozpoczął się odwrót. Ułani 2 pułku po raz kolejny odznaczyli się bitnością i doświadczeniem wykonując świetnie zorganizowane zwroty zaczepne czy też przebijając się przez otaczające wojska nieprzyjacielskie. W najtrudniejszym okresie wojny ułani grochowscy brali udział w bitwach pod Ostrołęką, Milewem, Ciechanowem. Jednostka pozostawała w boju aż do ostatnich chwil wojny. W trakcie walk o niepodległość poległo lub zmarło 2 oficerów, 180 podoficerów oraz ułanów oraz zmarło 60 osób. Żołnierze pułku zostali odznaczeni 61 Krzyżami Virtuti Militari i 398 Krzyżami Walecznych.

Po zakończeniu działań wojennych miejscem stacjonowania jednostki stały się Suwałki. Z tym miastem związały się losy ułanów na kolejne 18 lat. Pułk od roku 1921 wchodził w skład IV Brygady Jazdy. W 1929 znalazł się on w Brygadzie Kawalerii Suwałki przemianowanej w 1937 roku na Suwalską Brygadę Kawalerii. Poza 2 pułkiem ułanów należały do niej: 1 pułk ułanów krechowickich im. pułkownika Bolesława Mościckiego, z Augustowa, 3 pułk szwoleżerów mazowieckich im. pułkownika Jana Kozietulskiego, z Suwałk, 3 pułk strzelców konnych im. hetmana Stefana Czarnieckiego, z Wołkowyska oraz 4 dywizjon artylerii konnej z Suwałk. Szczególnie bliskie kontakty utrzymywano z pierwszym pułkiem ułanów krechowickich i 3 pułkiem szwoleżerów mazowieckich.

Szczególnym szacunkiem darzono Honorowego Szefa pułku, generała Józefa Dwernickiego. Grób wybitnego generała znajdował się pod stałą opieką pułku. Do niego też udawali się młodzi oficerowie ażeby złożyć przysięgę generałowi. Marszem pułkowym od roku 1922 był „Marsz Dwernickiego”.

W związku z nieuchronnie zbliżającą się wojną, Suwalska Brygada Kawalerii weszła w skład Samodzielnej Grupy Operacyjnej „Narew”. Pierwsze dni września związane były z obroną suwalskiego pogranicza. W sztabie Brygady przygotowywano także plany dużej akcji ofensywnej, jednakże rozkaz Naczelnego Wodza z 4 września przekreślił te plany. Konieczna okazała się pomoc dla zagrożonej Armii „Modlin”. Ostatecznie, Suwalska Brygada Kawalerii skierowana została do lasów na wschód od Zambrowa. Do pierwszych poważnych starć w tym regionie doszło 10 września. 2 pułk ułanów osłaniający odcinek Narwi od Lutostania po Wiznę zetrzeć się miał na tym obszarze z oddziałami niemieckiego XIX Korpusu Pancernego. Działania podjęte przez dowódcę ułanów grochowskich podpułkownika Karola Andersa zdezorganizowały działania niemieckie, znacznie osłabiając ich impet natarcia. Jednakże ze względu na fakt, iż 18 Dywizja Piechoty, jedyna większa formacja taktyczna na tym obszarze, rozpoczęła odwrót, pułk zmuszony był wycofać się. Ciężkie warunki w jakich znaleźli się ułani sprawiły, że doszło do rozproszenia oddziału. W nocy z 11 na 12 września do Suwalskiej Brygady Kawalerii dotarł jedynie dowódca z pocztem, pluton łączności oraz część 4 dywizjonu artylerii.

Spośród pozostałych pododdziałów pierwszy do dowództwa dotarł 2 szwadron z zastępca dowódcy pułku majorem Platonoffem, jednakże w wyniku ciężkich bojów pod wsią Wyliny – Ruś żołnierze ponownie stracili kontakt i czasowo weszli w skład Podlaskiej Brygady Kawalerii. 3 Szwadron po utracie łączności z oddziałem podjął marsz na Wołkowysk do którego dotarł 18 września. Na miejscu dowódca, rotmistrz Marian Cyngott dowiedziawszy się o zdradzieckiej napaści radzieckiej, podjął decyzje o marszu na południe w kierunku na Białowieże w okolicy której powrócił w skład pułku. Z kolei 1 i 4 szwadron rozłączone od podpułkownika Andersa ruszyły przez Białystok do Wołkowyska gdzie następnie weszły w skład 102 rezerwowego pułku ułanów i nie dane im już było połączyć się z macierzystą jednostką. Brały one później udział w obronie Grodna po czym wycofały się na Litwę. Rotmistrz Sołtykiewicz wraz z grupa oficerów i podoficerów oddał się zaś pod komendę majora Henryka Dobrzańskiego „Hubala”

W dniu 19 września utworzone zostało Zgrupowanie Kawalerii „Zaza” złożone z brygad „Plis” i „Edward”. W skład brygady „Plis” wchodził 2 pułk ułanów grochowskich (bez 1 i 4 szwadronu). Ułani grochowscy jeszcze raz mogli pokazać swe świetne wyszkolenie i wolę walki ścierając się z okupantami pod Czeremchą czy Omelancem. W dniu 29 września nastąpiło połączenie Zgrupowania „Zaza” z Samodzielną Grupą Operacyjną „Polesie” generała Kleeberga. Te oto siły wzięły udział w bitwie pod Kockiem wykazując się męstwem, honorem i umiłowaniem ojczyzny.

Tomasz Dołowy