Bitwa Pod Łomiankami 2011

W dniu 10 września w Łomiankach, na terenie klubu wiejskiego Wilczyniec, odbyła się rekonstrukcja Bitwy pod Łomiankami, gdzie jedną ze scen tego dnia i rekonstrukcji była szarża 14 Pułku Ułanów Jałowieckich, z udziałem ponad 60 koni. Stowarzyszenie przygotowywało się do tego wydarzenia od paru tygodni a było dużo do zrobienia. Wstępnie założyliśmy, że w kierunku Łomianek wyjedziemy w piątek tj. 9 września. Miejscem wyładunku koni miała być Puszcza Kampinoska, a następnie do Łomianek dojechać mieliśmy konno przez Puszczę. Trzeba było zorganizować transport koni oraz miejsce noclegu z czwartku na piątek, wyznaczyć trasę do miejsca inscenizacji oraz zaplanować popołudniowy popas dla koni. Ustaliliśmy, że transport koni odbędzie się w czwartek wieczorem do Julinka a następnego dnia wyruszymy do Truskawia, gdzie w zaprzyjaźnionej stajni Sawanka zaplanowaliśmy popas dla koni. Następnie poprzez Sieraków i Drogę Jazłowiecką dotrzeć mieliśmy do Łomianek, do miejsca rekonstrukcji. Trzeba było jeszcze sprawdzić sprzęt i można wyruszać w drogę.

W czwartek wieczorem spotkaliśmy się w naszej stajni w Podkowie Leśnej, gdzie przygotowaliśmy konie do transportu dużym koniowozem (o dziwo koń Pirek nie stawiał większych oporów przy wprowadzaniu do koniowozu – a znany jest z tego, że nie lubi podróżować w ten sposób) i przetransportowaliśmy je do Julinka. Późnym wieczorem odbyła się odprawa oraz sprawdzenie sprzętu u wszystkich uczestników, więc jeśli ktoś był źle przygotowany lub miał braki w wyposażeniu, miał czas do rana, aby nadrobić zaległości. Do rekonstrukcji wystawiliśmy dwie sekcje.

W piątek, po oporządzeniu koni i przydzieleniu zadań poszczególnym ułanom wyruszyliśmy w drogę. Niestety jeden nasz koń – Niemen, choć to koń „weteran” odmówił współpracy (może został pacyfistą) i musiał zostać na miejscu. Trasę przygotowałem wcześniej, więc mogłem sprawdzić swoje umiejętności w czytaniu mapy i orientacji w terenie. Poza jednym błędem poszło mi dobrze – nie licząc jednego szczegółu – że parę lat wcześniej już raz jechałem tą trasą. Z Julinka jechaliśmy Wierszowską Drogą do mostu-kładki, nad kanałem Zaborowskim, skręcając w prawo, kierując się w stronę Ławskiej Góry, cały czas obierając kierunek na Truskaw. Cały ten marsz wykonywaliśmy w stępie i kłusie, od czasu do czasu prowadziliśmy konie w ręku.

Po ominięciu Zaborowa Leśnego skierowaliśmy się na Truskawską Drogę, która doprowadziła nas do miejsca postoju. W Truskawiu, we wspomnianej wcześnie stajni Sawanka zrobiliśmy dwugodzinny popas, w trakcie którego podaliśmy koniom siano i owies. Po południu ruszyliśmy w dalszą drogę, poprzez Sieraków i Łomiankowską Drogę dotarliśmy do Kamienia Ułanów Jazłowieckich, gdzie z tego miejsca 19 września 1939 roku wyruszył Pułk do boju pod Wólkę Węglową. Z tego miejsca mieliśmy niecałe 4 km do klubu wiejskiego Wilczyniec, ale była to najtrudniejsza część naszej drogi, gdyż przebiegała przez gęsto usiane zabudowania. Dodatkowo cały czas szliśmy drogą asfaltową. W tej części drogi przebiegała bardzo ruchliwa trasa z Warszawy do Gdańska (było około godziny 16-stej, a wiec dość spory ruch samochodów – ludzi wracających do swoich domów po pracy), ale spokojnie ją przeszliśmy. Później, korzystając z mniejszych, licznych uliczek dotarliśmy do miejsca zakwaterowania.

Na tym zakończył się nasz rajd, choć niewielki, bo do przejścia mieliśmy 30 km. Mimo to, dla niektórych okazał się sporym wysiłkiem i nasze zmęczenie było widoczne. Pozostała nam jeszcze tylko kolacja, karmienie koni oraz wystawienie nocnych wart. W dniu rekonstrukcji, rano, zostaliśmy zaproszeni do wzięcia udziału w filmie, dla programu TVP Historia. Od godziny 11-tej jeździliśmy konno po okolicy, pozując na potrzeby filmu.

W końcu zaczęła się oczekiwana przez nas wszystkich rekonstrukcja, w tym planowane wcześniej dwie szarże, w których mieliśmy brać udział. Rekonstrukcja rozpoczęła się od przejścia ludności cywilnej oraz nalotów niemieckich. Po krótkim starciu piechoty polskiej z Niemcami, do walki wszedł polski samochód pancerny, oraz po raz pierwszy polski czołg 7TP (pierwszy raz mogliśmy zobaczyć go w ruchu i w akacji). Pierwsza szarża wykonana przez nas w sile szwadronu miała przypominać otwierającą prawdziwą szarżę 14 PUJ-ich przez 3-ci szwadron pod dowództwem por. M. Walickiego. Po tej szarży nastąpiła kolejna, już w sile 60-ciu koni z próbą przejęcia sztandaru, wykonana przez Szwadron Kawalerii Wojska Polskiego (udane przejecie sztandaru). Pod zakończeniu rekonstrukcji odbyła się defilada rekonstruktorów, a my powróciliśmy do ośrodka, gdzie czekaliśmy na nasz powrotny transport koni do Podkowy Leśnej.

Była to bardzo udana rekonstrukcja i miejmy nadzieję, że spotkamy się za rok w tym miejscu, na drugiej już rekonstrukcji bitwy pod Łomiankami.

Relacja: Maciej S.

[youtube id=”efKQfmUnJdo”]