23-29 sierpnia, udział w filmie pt.”Bitwa Warszawska 1920 r.” J. Hoffmana

W dniach 23-29 sierpnia 2010 roku członkowie naszego stowarzyszenia jako statyści wzięli udział w kręceniu scen do filmu reżyserii Jerzego Hoffmana pt.”Bitwa Warszawska 1920r” oraz uczestniczyli w obchodach 90-tej rocznicy Bitwy pod Komarowem. Wszystko odbywało się pod Komarowem, gdzie 90-lat temu odbyła się bitwa pomiędzy kawalerią polską a 1 Armią Konną, którą dowodził Siemion Michaiłowicz Budionny. Mieliśmy okazję zobaczyć miejsce bitwy-nieduże wzniesienia pokryte polami uprawnymi, gdzie każdy ruch konny nieprzyjaciela można dostrzec z daleka (co zresztą można zobaczyć na zdjęciach). Jak wcześniej wspomniałem w dniach 23-26 kręcono sceny do filmu. W pierwszym dniu został przeprowadzony przegląd pododdziałów oraz wydano wszystkim mundury sowieckie. Następnego dnia rozpoczęło się kręcenie scen. Na początek przemarsz watahy armii Budionnego przez wioskę. Było nas około 300 konnych co sprawiało niesamowite wrażenie razem z atakiem armii na wioskę i odwrotem dziczy. Następnego dnia podzielono nas na dwie grupy. Jedni nadal byli przebrani za sowietów a druga grupa została przebrana za Polaków. Nasz oddział został przydzielony do drugiej grupy i zostaliśmy Polakami. A że akurat był odtwarzany oddział 2 PU z białymi otokami to zostaliśmy do tego oddziału przydzieleni. Tak zostaliśmy białymi ułanami. Tegoż dnia kręciliśmy pogoń za sowietami. Przed głowami naszych koni powiewały granatowo-białe proporczyki 2 PU. Mogliśmy przekonać się jak na prawdę groźna była lanca w rękach polskiego ułana. Ostatniego dnia filmu stworzono 4 szwadrony Polskiego Wojska atakujące ławą na przeciwnika. Każdy szwadron został rozwinięty w ławę. Samo nasuwało się pytanie jak wyglądał rozciągnięty pułk a co dopiero brygada kawalerii. W dniu 26 sierpnia zakończył się film a rozpoczęły przygotowania do obchodów Bitwy pod Komarowem. Rozpoczęły się w sobotę biegiem gońca i apelem pod pomnikiem Bitwy a w niedzielę odbyły się dalsze uroczystości i rekonstrukcja bitwy pod Komarowem. (Relacja Maciej S.)